Pytanie dzisiejsze brzmi następująco.
Lubisz grać przeciwko… lub lubisz malować?
Z racji mojej grywalności skupię się na drugiej części.
Jeszcze do niedawna napisałbym że zdecydowanie rasa Dyniaq od Spellcrow była moim oczkiem w głowie. Rzeźba w stylu tych starych do Battle'a, zero dynamiki, mało detali. No ale to nie robota na drukarce to może też dlatego. Nie mniej bardzo przyjemnie się ich malowało.
Właśnie... malowało. Teraz jest przerwa od dyniogłowych tylko dlatego, że dużo maluję wojska. Czy to WZR czy Dust staram się malować oliwkowo itp. (chyba że typ wojska na to nie pozwala).
W każdym razie aktualnie to mnie pociąga i w tym kierunku chcę iść. Kamuflaże, karabiny, uszkodzenia, błoto, kurz, piasek. No i skupić się na dioramkach.
Może kiedyś dogonię QC ;)
Do jutra.






