wtorek, 27 września 2016

30 dniowe wyzwanie figurkowe - dzień 27

Powoli trzeba zwalniać. Uruchomić silniki korekcyjne.
Dokujemy oj dokujemy.
No ale mamy jeszcze cztery pytania i cztery odpowiedzi.
Pytanie dzisiejsze.

Frakcja którą nie chciałbyś dowodzić lub kolekcjonować?

Sprawa ma się następująco.
Zdecydowanie na nie jestem w przypadku Dark Legionu do WZR. Z resztą obojętne, która to wersja Warzone'a. Nigdy mi się Legion nie podobał. No dobra może kilka modeli było/jest fajnych ale to i tak za mało abym chciał zbierać.
Z tego samego powodu na liście "nie dziękuję" jest Cybertronic.
Więc mamy już dwie frakcje. Idziemy dalej.
I tutaj mogę podpaść dużej grupie fanów danej frakcji. Mianowicie chodzi o Orki. Ja wiem Gork i Mork jest zawsze na plus ale jakoś mnie nie ruszają. Może to jakiś przesyt? W przypadku Orkówto jest tak jak z kawałem o Leninie. Też boję się otworzyć lodówkę.
Akurat w ich przypadku zielony nie uspokaja. A jeszcze jak pomyślę ile trzeba mieć modeli aby stworzyć coś sensownego to tym bardziej nie (ktoś powie "A Grwardia? Czy tam Astra Militarum?.... No ale ja ich lubię, a zielonych nie ;)). Jedynie co widzi mi się to nowy smok (to smok?) do AoS. Ale to takie tam... nic ciekawego.
Kto kolejny?
Chciałem napisać że Kombinat do Infy, ale ostatnio mają coraz ładniejsze figurki. Ale spoko mam godnych zastępców. USAriadna, która nie jest koszerna i Haqqislam. Tak rozumiem ci drudzy mają ładne figurki i podobno da się tym grać ale nie sorry. Nawet ostatnio nieprzychylnym okiem patrzę na Nomadów. Powód. Chyba wszyscy grają Nomadami (ja ich tylko maluję) ;)
I obrazek.

To tyle.
Więcej grzechów nie pamiętam.

poniedziałek, 26 września 2016

30 dniowe wyzwanie figurkowe - dzień dwudziesty szósty

Poniedziałek. 26 dzień wyzwania. Widać już ostatnią prostą.
Pytanie
Frakcja którą chciałbyś dowodzić lub kolekcjonować?

Ha! Trochę tego będzie.
Zacznijmy może od Dust.
Tutaj bardzo chciałbym zbierać Germańców czyli tak zwane Axis. Czemu? Ze względu na ich mechy. A szczególnie jeden.
Stummel

Jest to śliczna konstrukcja na czterech nóżkach. Nie wiem jak się sprawuje w grze gdyż jest to głównie transporter ewentualnie pojazd dowódczy. Ale mniejsza o to. Piękny pajączek.
Pomijam fakt, że Oś posiada lasery, małpy, zombie, i dużo innych fajnych zabawek, które tylko zwiększają chęć poprowadzenia tej frakcji do boju.
Niestety jest jedna rzecz, która to wszystko psuje.
Wszyscy chcą grać Niemcami. Ot co.

No dobra przejdźmy do następnej frakcji.
Tym razem Warzone.
I tak się zastanawiam. Do niedawna twierdziłem, że Bauhaus (znowu Niemcy) ewentualnie Capitol (Hamburgery). Lecz ostatnio w związku z ilością pomalowanych figurek zacząłem się zastanawiać czy może tak Bractwo? Frakcje na B mają słabo wyglądające pojazdy kroczące. Za to C ze swoją Orcą wygląda przesłodko.
No ale ja już kiedyś grałem Capitolem w starym Warzone i tak nie wiem no. Z kolei frakcje B mają fajne piechoty. Moim zdaniem bardziej klimatyczne.
Ciężki wybór.
Za to w 40k nie mam problemu. Wybieram zakon Tysiąca Synów. Tadaaa :)
I to w wersji przed herezją jak i po herezji.
I tak to się kreuje moje co bym chciał.
Wybory wybory wybory...


30 dniowe wyzwanie figurkowe - dzień dwudziesty piąty





Niedzielne pytanie to.


Najciekawszy przedmiot magiczny lub technologiczny z uniwersum?


Czy ja wiem czy to najciekawszy przedmiot? To raczej też nie jest przedmiot. Można by powiedzieć, że na drodze eksperymentów przeprowadzanych na ludziach rasa aryjska (tak bo o nich tutaj mowa) nabawiła się nowej cechy (no może nie wszyscy ale część tak). Mowa tu o częściowej odporności na zadawane rany.
Ludu, ile to może napsuć krwi to sami nie wiecie. Wpadasz na takie zgromadzenie (jest ich trzech), prujesz do nich ze wszystkiego co masz pod ręką. Wielka radość bo wszyscy dostali a tu JEB! dwóch ma głęboko gdzieś te twoje rzuty i wracają do gry. Coś jak odcinek Laboratorium Dextera z krasnoludkami które podniecały się na widok stóp Dee Dee. Yeah.... buuuuu.... yeah.... buuu... i tak w kółko.

Ale ja podałem tylko przykład na podstawie zwykłego żołnierza co ma jedno życie. A jak się trafi taki sam ale bohater co ma ich np. trzy? Wtedy to robi się jeszcze mniej ciekawie.

I to jest jedyna rzecz jakiej zazdroszczę Dust'owym Niemcom.
Nawet ożywianie zombie nie robi na mnie wrażenia, chociaż i te potrafią nieźle napsuć krwi.

Tyleż było za niedzielę.